wtorek, 4 maja 2010

Cień szansy na latanie :-)

Trzeba by przytoczyć jak wygląda nasz dzień treningowy, bo wszystko jest zaplanowane i zorganizowane. Kiedy jest wiadome, że pogoda pozwoli na realizację zadań na dany dzień o 8.00 wyhangarowywujemy szybowce, tak żeby zdążyć na poranną odprawę o 9.00, gdzie dostajemy briefing pogodowy i rozdawane są taski na dany dzień, z uwzględnieniem naszego nalotu, szybowca i możliwości jakie oferuje pogoda:)

To jak wcześnie wstać zależy od nas samych i od zdolności organizacyjnych, jedno jest pewne: lepiej wcześniej niż później...

Pogoda od samego rana jest (mało profesjonalne określenie) nieciekawa, ale jest szansa na zmianę popołudniu, wtedy planujemy poćwiczyć lądowania i wylaszować nowe typy szybowców. Wszystko mówi, że około 12 delikatnie rozpogodzi się i strefa opadów będzie poza nami, rzeczywiście sprawdza się!
Jantar 2b wylaszowany, polatały też Juniory i Piraty łącznie z Puchaczem.

Możemy powiedzieć, że dzień został wykorzystany w 100%

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz